przez jareo » Czw Cze 17, 2010 14:09
Witam. U kumpla w czasie burzy spalił się komputer. Doszliśmy do wniosku że to tylko zasliacz (400W) Podłączyliśmy mój 650W i komp zastartował. Kolega kupił nowy 420W i dupa blada nic nawet nie drgnie. Ten nowy zasilacz jest na pewno dobry bo sprawdziłem do u siebie. I teraz takie moje pytanie: czy to możliwe ze to uszkodzona płyta główna? Dodam że płyta to Gigabyte GA-MA770-ud3.